czwartek, 28 maja 2009

Skończony na dwa dni przed ślubem. Nadal nie mam trzech nazwisk gości, ponieważ "jeszcze nie mogą się zdecydować z kim przyjść". Bez komentarza.

Sam plan miał wyglądać inaczej... Bardziej nawiązywać do wyglądu winietek. Niestety na klika dni przed ślubem wszystko idzie pod górę: a to skończyła się taśma, a w pasmanterii brak odpowiedniego koloru, a to brystolu odpowiedniego w hurtowni nie ma, a sklep papierniczy zamknięty z nieznanego nikomu powodu. Mogłabym wymieniać bez końca. Ważne, że plan jest i goście będą mogli odnaleźć swoje miejsca.

plan stołów 

środa, 27 maja 2009

Są dość duże (14/5 cm). A co! Dlaczego mam sobie przestrzneni na stole żałować. Kolorystycznie nawiązują do różowej sali. Wykonanie: druk atramentowy + naklejenie tasiemki.

wienitki 

winietki 

wtorek, 26 maja 2009
poniedziałek, 25 maja 2009

Pierwszy kosztorys powstał 26 lutego 2008, czyli na 16 miesięcy przed planowaną uroczystością. Dziś kolejny, mam nadzieję, że ostateczny:
Sala weselna
Cena za osobę nie wzrosła, zresztą to miałam zagwarantowane w umowie. Było 155,- plus 5 zł za pokrowce na krzesła. Zdecydowaliśmy się na kupno alkoholu samemu: wódka, wina i szampan wyniosły nas 3150 złotych. Zrezygnowaliśmy z przaśnego stołu oraz drinków.
Poza kwiatami nie będzie żadnej dekoracji na sali. Jeżeli zdecyduję się na wianki z żywych kwiatów wyniosą nas około 400 zł. Kapela weselna 3000,-. „Zrezygnowaliśmy” z przewozu gości z kościoła na salę weselną.

Ślub
Koszt wszystkich formalności:
- moje świadectwo chrztu 15,-
- mój akt urodzenia 22,-
- USC około 80,-
- zapowiedzi 100,-
- zezwolenie na ślub w innej parafii 50,-
- sam ślub 400,-
Dodatkowo organistka 100,- i zespół do kościoła (też chyba o nim nie pisałam… napiszę na pewno) 500,-. W sumie 1267 złotych

Inne
Fotograf to nasz znajomy, chce tylko zwrotu za materiały, wywołanie zdjęć, albumy. Wstępnie liczę sobie 500,-. 
Kamerzysta - 1500,- 
Obrączki - 870,- (mieliśmy sporo starego złota)
Zaproszenia
Półtora roku temu liczyłam 100,- wydałam 200,-. I tak się cieszę, że niedrogo mnie wyszły.
Menu, winietki, plan stołów to około 20,- (wykorzystałam stare papiery zalegające w domu)
Ponadto do wydatków doszły cukierki jako podziękowania dla gości (200,-) i kosz (30,-)
Razem powyższe kwoty związane z organizacją ślubu i wesela wyniosły: 11137,-

Panna Młoda
Suknia 1600,- welon 130,- wypożyczenie halki 25,-
próbna fryzura 50,- 
w dniu ślubu 100,- (?)
makijaż 70,- lub gratis
bielizna, biżuteria i dodatki 100,-
buty 140,-
Nie zapomniałam o czymś? Razem w najdroższej opcji - 2215,-

Pan Młody
garnitur 350,- (liczyliśmy 1000,-)
koszula 50,- plus 200,-
buty 150,-
krawat i kamizelka 150,-
Razem 750,-. Uważam to za ogólną niesprawiedliwość. Nie dość, że pan młody wydał na swój strój ponad połowę mniej niż panna młoda na swój, to jeszcze zapewne nie raz ten strój wykorzysta…

Wcześniej jeszcze zapomniałam o kwiatach: bukiet ślubny, butonierka oraz dekoracja samochodu 250,-
Samochód – zawiezie nas znajomy.

Razem wszystko 14020,-
Plus goście (hehe też zapomniałam) 160,- razy 80 osób = 12800,-
Półtora roku temu chciałam się zmieścić w 20 tys. W praktyce zapłacimy 26820,-.

Jak sama oceniam te wydatki? Z jednej strony nie żałowaliśmy sobie pieniędzy na nasze pomysły, marzenia, fanaberie np.; piękna sala czy zespół do kościoła za pięć stów. Z drugiej strony zrezygnowaliśmy z fotografa, samochodu, sporo zaoszczędziliśmy na zaproszeniach i dzięki staremu złotu na obrączkach. Także w strojach poza koszulą pana młodego i moimi butami moim zdaniem nie szaleliśmy specjalnie. 
Ile Was wyniosły wasze wesela? Lub ile planujecie na wesela wydać?
I tak z ciekawości zapytam Was, które z moich wydatków uważanie za zupełnie zbędne, niepotrzebne, zawyżone? Może Waszym zdaniem za coś drastycznie przepłaciłam? Lub odwrotnie, może widzicie jakieś wydatki, na których udało mi się oszczędzić?


Za sześć dni ślub. Nie mogę się już doczekać. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nie wszystko jeszcze załatwione:
- do stroju brakuje mi rajstop i biustonosza
- nie wszyscy goście potwierdzili jeszcze swoje przybycie, mówią wprost, że jeszcze nie wiedzą…
- w związku z powyższym nie mam jeszcze wszystkich winietek i planu stołów
- menu z restauracją „prawie” ustalone
- nie mam jeszcze kwiaciarni, która zrobi mi wianki na stoły (chyba zapomniałam Wam o wiankach napisać… nadrobię)
- w środę spotykam się z innymi parami, które biorą ślub tego samego dnia, w sprawie dekoracji kościoła
- cukierki jako podziękowania dla gości cały czas się „robią”
- jak na parę tancerzy przystało, nie mamy jeszcze pierwszego tańca… może dziś uda nam się znaleźć chwilę i coś ułożyć
- nie mamy podziękowań dla rodziców, planujemy wykupić karnety do Spa
- hehe… złamały mi się trzy paznokcie
W sumie zostały już proste rzeczy, ale jakoś nie mogę się za nie zabrać. Całymi dniami wyobrażam sobie nasz ślub… Od piątku tak mnie naszło. Od piątku również śni mi się nasz ślub, zwykle, że się na niego spóźniamy. Co to może oznaczać?


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 43
statystyka